W dniach 10-11 maja 2003 odbył się II-gi Królewski
Rajd Samochodów Zabytkowych, zorganizowany przez
firmę Rzepecki Auto Jabłonna, oraz Towarzystwo
Przyjaciół Zamku Królewskiego. Firma Rzepecki Auto
Jabłonna odrestaurowała większość startujących w tym
rajdzie pojazdów.
W piękny majowy poranek organizatorzy przywitali
uczestników imprezy na dziedzińcu Zamku Królewskiego
w Warszawie, skąd kolumna ponad-trzydziestu
zabytkowych pojazdów przejechała Traktem Królewskim
do Wilanowa. Na dziedzińcu Pałacu w Wilanowie
zostały zrobione wspaniałe „rodzinne” fotografie
wszystkich uczestników rajdu oraz ich samochodów.
Przeważały Jaguary, modele: XK 140, XK 150 z lat
50. oraz E-Typy z lat 60. Oprócz nich pojawiły się
Mercedesy 190 SL, Mercedes 180 „ponton” z 1955 r.
Bentley z 1961, Triumph TR 3, a najstarszym pojazdem
było sportowe MGA z 1957 r.
O godz. 11-tej dyrektor Pałacu p. Paweł Jaskanis dał
znak startu i samochód z numerem startowym 1 ruszył
na trasę pierwszego etapu z limitowanym czasem
przejazdu: Wilanów - Pułtusk.
W Pułtusku na najdłuższym rynku Europy zawodnicy
wzięli udział w pierwszej sportowej próbie
ustawionej i sędziowanej przez człowieka - historię
polskiej motoryzacji, triumfatora wielu rajdów
krajowych i zagranicznych Ryszarda Zyszkowskiego.
Jako pierwszy wystartował tu Jan Okulicz (Toyota
Motor Poland), a właściwie zaprezentował w akcji
najnowszy model sportowego Leksusa cabrio i było to
bardzo ciekawe porównanie dwóch dzielących 50 lat
epok.
Po próbie sportowej Organizatorzy podjęli zawodników
i osoby im towarzyszące wykwintnym obiadem na
terenie Zamku Biskupów Płockich w Pułtusku. Krótki
odpoczynek został wykorzystany do rozegrania Quizu z
wiedzy o Pułtusku i jego historii. O godzinie 14-tej
Burmistrz Miasta Pułtusk pan Wojciech Dębski dał
znak startu do drugiego Etapu Rajdu:
Pułtusk-Wygryny. 170-kilometrową trasę rajdu
wszystkie samochody pokonały we wspaniałej kondycji,
a załogi w świetnych humorach.
Po przybyciu do ośrodka „Letni Ogród” w Wygrynach
(meta rajdu) rozegrano Próbę Wyścigową na
nawierzchni szutrowej, którą wszystkie samochody
ukończyły szczęśliwie i bez uszkodzeń. Po
ukończonych próbach sportowych uczestnicy rajdu
odpoczywali, a komisja sędziowska rajdu przystąpiła
do obliczania wyników.
Nad sprawną organizacją imprezy czuwał Komandor
Rajdu Tomasz Ciecierzyński, wielokrotny Mistrz
Polski w rajdach i wyścigach.
Około godziny 20-tej we wspaniałej wiosennej
scenerii przy ognisku i grillu odczytano wyniki,
wręczono puchary, nagrody i dyplomy.
Następnego dnia pogoda nieco pokrzyżowała plany
wspólnej wycieczki krajoznawczej do Św. Lipki. Po
wspólnym obiedzie uczestnicy rajdu wsiedli w swoje
wspaniałe zabytkowe maszyny, w większości kabriolety
i w ulewnym deszczu wszystkie „staruszki”
(samochody) szczęśliwie i bezawaryjnie dotarły do
domu. Serwis i pomoc drogowa asekurująca uczestników
rajdu nie znalazły dla siebie zatrudnienia.
O rajdzie można było przeczytać w prasie
motoryzacyjnej, obejrzeć go w telewizji i usłyszeć o
nim w radiu, bo był z nami MOTOR, AUTO ŚWIAT, AUTO
SUKCES, Radio PIN, i stacje telewizyjne.
<< powrót
|
|
|